Jak zmienia się polska gastronia

Najnowsze trendy w gastronomii zdają się być odwróceniem naszych smakowych preferencji sprzed dekady. Wtedy jeszcze Polska była młodym i chłonnym rynkiem dla obcokrajowców, którzy licząc na łut szczęścia otwierali restauracje z rodzimą kuchnią karmiąc Polaków egzotycznymi smakami wprost z półwyspu Apenińskiego, Peloponeskiego czy Iberyjskiego, aż przyszedł czas na smaki Azji i królowanie kuchni chińskiej czy japońskiej. Ta ostatnia zresztą do dziś święci tryumfy nad Wisłą. Gdzieś w międzyczasie wyrosły nam słynne już Kebaby czy rodem z amerykańskiego koszmaru fast foody oferujące namiastkę hamburgerów i frytki w starym oleju.

Następnie nadszedł czas podróżniczej edukacji Polaków i jak się okazało tym czym nas karmiono jeszcze dziesięć lat temu nie karmi się Europejczyków, a my chcemy jeść tak jak oni. Najlepsze i na najwyższym poziomie. Z podróży po świecie przywieźliśmy nie tylko cudowne wspomnienia i pamiątki, ale także nowe smaki. Wszystko to zaczęło skutkować większymi wymogami wobec restauratorów w kraju i tego, co oferują nam na talerzach. Wbrew pozorom Polacy lubią jeść poza domem i chętnie wychodzą do restauracji, jednak już nie po to aby zjeść byle co. Za otworzenie naszej kulinarnej świadomości w dużej mierze odpowiadają też media alarmujące wokół o tym jak powinniśmy się odżywiać i co nam ma smakować. Na całe szczęście wszystko to powoli zmierza z kultury fast food do slow food. Tak więc nic z medialnej agitacji nie wyjdzie nam na złe, jednak w wyborze kuchni oraz restauracji najlepszym przewodnikiem jest nasz własny gust i smak.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.